Ella
Dźwięk domofonu rozległ się w moim mieszkaniu głośniej, niż się spodziewałam, a ten zgrzytliwy odgłos przyprawił mnie o ciarki.
Siedziałam na podłodze pośrodku bałaganu, po tym jak zdemolowałam własny salon w rozpaczliwym poszukiwaniu ukrytych kamer, doprowadzona do paranoi przez groźby Mariny.
Ale nic nie znalazłam. Przez myśl przeszło mi rozbicie ścian młotem kowalskim, ale wiedziałam, że w






