Ella
– Wsiadaj.
Słowa Logana zawisły w powietrzu na teraz cichym torze wyścigowym, ciężkie i budzące grozę. Wpatrywałam się w niego z niedowierzaniem przez kilka chwil, w połowie oczekując, że zaśmieje się i powie, że tylko żartował, ale jego wyraz twarzy był absolutnie poważny.
– Chcesz, żebym... weszła tam? – zapytałam, kiwając głową w stronę maszyny, która w moich oczach była wielką, metalową ś






