Moana
– To twoje dziecko! – wypaliłam.
Edrick zamilkł, z oczami szeroko otwartymi z niedowierzania. Obok mnie Selina wciągnęła głośno powietrze i zakryła dłonią usta. Nawet ja byłam w szoku z powodu własnej szczerości.
– Ja... Zostawię was samych – wymamrotała Selina. Nie oderwałam wzroku od Edricka, ale usłyszałam szelest jej stóp pośpiesznie zmierzających w kierunku wyjścia, a po nim dźwięk zamy






