**Aiden**
— Szczęśliwego Święta Dziękczynienia, kochanie. — Pocałunkiem obudziłem Noaha tamtego poranka.
Przekręcił się w moją stronę, z na wpół przymkniętymi oczami, i oddał pocałunek bez zastanowienia. Słodki, zaspany pocałunek, który smakował jak coś normalnego — jak związek, gdybyśmy tylko nie tkwili po uszy w tej popieprzonej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Przez chwilę pozwoliłem sobie z






