**Noah**
Ta noc była czystą torturą.
Tą w dobrym sensie.
Tą pyszną, szaloną, absolutnie niesprawiedliwą.
Pomaganie Aidenowi w ubieraniu się przy jednoczesnej wiedzy — i *poczuciu* — że znów jestem jego uległym, że moje miejsce jest u jego boku, że każde pragnienie płonące we mnie musiało zostać powstrzymane, dopóki on nie zdecyduje inaczej… to niemal doprowadziło mnie do szału. Zapinanie jego kosz






