**Aiden**
Nigdy nie byłem z niego bardziej dumny.
Przyprowadziłem go tutaj, podniosłem, ukształtowałem, poprowadziłem – dopchnąłem do granic jego ciała i serca. Nie wystawiłem go jako przedmiotu, ale jako mężczyznę, który ufał mi na tyle, by wejść w ogień i wyjść z niego lśniącym.
I kiedy ten moment dobiegł końca – kiedy miał pełne prawo poprosić, by go zdjęto, otulono ciepłem, rozpieszczono do gr






