**Noah**
Minął rok.
Wiem. Szaleństwo. Mrugnąłem i nagle zamieszkałem na stałe w Nowym Orleanie, moje życie nie płonęło już żywym ogniem i miałem narzeczonego, który upierał się, że masło nie jest główną grupą pokarmową, chociaż gotował tak, jakby absolutnie nią było.
Nasz dom (na razie dość mały, ale przytulny) zawsze pachniał kawą, cynamonem i wodą kolońską Aidena, co szczerze mówiąc, powinno być






