**Noah**
Dni zlały się w rytm, którego nie chciałem przerywać.
Każdy wieczór wyglądał tak samo, a jednak ta powtarzalność była na swój sposób uzależniająca. Jechałem przez miasto na motocyklu, który dał mi Aiden, parkowałem w tym samym miejscu przed jego garażem i wchodziłem do środka, używając klucza.
Teraz wiedziałem już dokładnie, co robić w chwili przyjazdu: rozebrać się, złożyć starannie ubra






