**Noah**
W momencie, w którym wyszedłem z piwnicy i wróciłem na imprezę, mój umysł przeskoczył z mgły tego romantycznego pocałunku, którym głupio go obdarzyłem – i z pozostałości nerwów po tym, jak o mało nas nie przyłapano – do trzeźwości umysłu, *trybu kumpla*. Idealna maska gracza wsunęła się na miejsce: wyluzowany gość, w połowie pijany, ze swobodnym uśmiechem, gotowy na każdego, kto w moją st






