**Aiden**
Taksówka pachniała delikatnie starymi frytkami i dymem papierosowym, w ten sposób, w jaki zapach wżera się w tapicerkę, bez względu na to, ile odświeżaczy kierowca powiesi na lusterku. Światła latarni migały na moich kolanach w postaci pasów, gdy przejeżdżaliśmy przez kampus, a każde z nich odmierzało kolejną milę między mną a imprezą.
Wyszedłem, by zapewnić nam bezpieczeństwo, ale prawd






