**Noah**
Jego dłoń opuściła moje plecy i przez sekundę powietrze wydało się zimniejsze. Stałem nieruchomo, z opaską przylegającą ciasno do skóry, nasłuchując najmniejszej zmiany, która oznaczałaby, że znów się poruszył.
"Skręć w lewo", powiedział, a jego głos był niski i równy.
Usłuchałem, a każdy krok był precyzyjny. Moje ciało było dostrojone do każdego dźwięku, każdego delikatnego podmuchu powi






