**Noah**
Zimno zsunęło się po mojej krtani i nakreśliło linię na klatce piersiowej, zanim mój mózg zdążył sformułować jakąkolwiek myśl. Szarpnąłem się w kajdankach, skóra boleśnie się wpiła, a oddech uwiązł na skraju dźwięku, którego nie wydałem.
– Czy kostka lodu jest czymś, czego należy się bać, Noahu? – Głos Aidena dobiegł znikąd i zewsząd jednocześnie.
– Nie, Sir. – Miałem zaschnięte gardło. –






