**Aiden**
Słowa uderzyły we mnie jak cios z zaskoczenia, na który nie byłem przygotowany – "Chcę ciebie, Aidenie".
*Aidenie*.
Noah nie mógł mnie zobaczyć, ale ja gapiłem się na niego, jakby właśnie wyciągnął zawleczkę z granatu i z uśmiechem mi go wręczył.
Tutaj nie byłem Aidenem.
Tutaj byłem Panem A. Sirem. Mistrzem. Tym, który miał kontrolę, tym, który dokładnie wiedział, gdzie leżą granice, i s






