**Noah**
Obudziłem się wcześniej niż kiedykolwiek w niedzielę, co mówiło wiele, biorąc pod uwagę to, jak bardzo Aiden przeczołgał mnie zeszłej nocy. I raz jeden, to nie koszmary ani nerwy wyrywały mnie ze snu – tylko on. Jego ramię spoczywało ciężko wokół mnie, klatka piersiowa przyciskała się do moich pleców, a jego poranny wzwód był niemożliwy do zignorowania, wbijając się we mnie jak sekret, kt






