**Aiden**
Otworzyłem usta. Nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Po raz pierwszy w życiu nie miałem gotowego ani jednego słowa.
Na korytarzu na chwilę zapadła cisza, gdy kilka dziewczyn rzuciło mu spojrzenie — na dłużej — a ja poczułem, jak usuwa mi się grunt pod nogami. Ich oczy zjechały po jego klatce piersiowej — na te cholernie seksowne kolczyki w sutkach, przez rzeźbę jego brzucha, a krew uder






