**Aiden**
Każde spojrzenie w sali było utkwione w nim.
Nie we mnie, nie w Hale'u, nie w wykwalifikowanych Mistrzach dominujących nad swoimi posłusznymi uległymi na scenach. Noah. *Mój* Noah. Mój nieskazitelny, wspaniały, drżący chłopiec, który nie miał pojęcia, jak kradnie całą uwagę, po prostu klęcząc u moich stóp.
Widziałem to, co widzieli inni – nieśmiałość owiniętą w piękno, strach owinięty w






