**Noah**
Mężczyzna, który nas przywitał, sprawił, że mój żołądek zwinął się w supeł, zanim ten zdążył w ogóle coś powiedzieć. Wysoki, postawny, zbudowany niczym jakiś mroczny cesarz w jedwabnym, północnym garniturze; jego prezencja tak całkowicie wypełniała pomieszczenie, że nawet Aiden wydawał się jeszcze ostrzejszy, stojąc u jego boku. – Panie Hale – rzucił asystent, lecz mężczyzna cicho go popr






