**Aiden**
Chciałem dla Noaha jak najlepiej. Naprawdę chciałem. Ale te wieści były jak uderzenie w twarz.
Podczas gdy on mełł ozorem o ojcu Lexie i zaproszeniach na kolację, ja mogłem myśleć tylko o tym, ile pracy w niego już włożyłem. Każdą wolną minutę poza treningami i meczami spędzałem, wysyłając e-maile do łowców talentów, prosząc o przysługi, rozsyłając nagrania z jego najlepszymi zagraniami






