Tętniąca życiem atmosfera klubu nocnego pulsowała energią – była to symfonia błyskających świateł i dudniących bitów, które niosły się w powietrzu. Declan i Ezra zanurzyli się w rytmicznym tańcu, pulsującej muzyce i tętniącym tłumie.
Dla Declana ta noc miała być ucieczką – szansą na zrzucenie z siebie zmartwień i zanurzenie się w elektryzującym ferworze klubu. Gdy kobiety kołysały się i poruszały






