To był zupełnie nowy dzień, a rześkie poranne powietrze otuliło mnie świeżością, gdy tylko wyszłam na balkon. Siorbałam kawę, wygrzewając się w spokojnej atmosferze.
Gdy wzięłam kolejny łyk, mój telefon zabrzęczał na krześle obok. Jego dzwonek wydawał się wręcz natarczywy, rozbijając moje poczucie spokoju.
Z westchnieniem podniosłam aparat, a moje palce zatańczyły po ekranie, by odebrać połączenie






