Głuche tykanie zegara niosło się echem po słabo oświetlonym mieszkaniu, a każda mijająca sekunda potęgowała ból gryzący moje wnętrzności. Przemierzałam pokój, nie mogąc skupić się na ani jednej myśli.
Nie mogłam odpocząć, wiedząc, że Declan jest gdzieś zamknięty i nie może bronić swojej niewinności przed narracją, która już zdążyła się przeciwko niemu obrócić. Potrzebowałam odpowiedzi, zapewnienia






