PERSPEKTYWA DECLANA
Declan stał z poczuciem dławiącego ciężaru w klatce piersiowej. Na sali sądowej spoczęło na nim bezlik oczu – ciekawskich, oceniających i tych spragnionych widowiska. Przestąpił niekomfortowo z nogi na nogę, zastanawiając się, jak musiał wyglądać w obiektywach kamer.
Zarówno fani, jak i wrogowie wypełniali salę, tworząc niepokojące tło dla jego zbliżającego się losu. Powietrze






