Sebastian poszedł za Zorą do restauracji i zawołał: "Panno Harris!"
Słysząc, jak ktoś woła jej imię, Zora odwróciła się. Na widok Sebastiana jej serce zaczęło bić szybciej.
"Pan Vanderbilt?"
"Co za zbieg okoliczności, też pani przyszła coś zjeść?" – zapytał niedbale Sebastian.
"Tak! Jaki zbieg okoliczności, czy pan również jest tu na kolacji?"
"Przyszedłem tu, by zaprosić kilku przyjaciół" – odpar






