Właśnie gdy Ryuji pociągnął za spust, mężczyzna na łóżku nagle otworzył oczy.
W mgnieniu oka błyskawicznie przeładował pistolet, oddając strzał, który przebił poduszkę i uderzył w ramę łóżka.
Szybkość, z jaką zareagował, była zdumiewająca – poruszał się jak wyszkolony wojownik, a nie ktoś w stanie krytycznym.
Ryuji, zdając sobie sprawę, że coś jest nie tak, próbował uciec, ale było już za późno.
M






