Niestety, cios Scotta nigdy nie wylądował na twarzy Caitlin, gdyż jego nadgarstek został pochwycony niczym w imadle.
Pięść, choć uderzyła z dużą siłą, utknęła w połowie drogi, niezdolna do ruchu.
Twarz Scotta wykrzywiła się ze złości, gdy zaklął głośno: — Kto do cholery mnie powstrzymuje?
Nikt mu nie odpowiedział.
Zamiast tego jedyną odpowiedzią był dźwięk łamania kości.
— Aaa—!
Scott wrzasnął z b






