To był ten młody człowiek, który ostatnim razem omal jej nie potrącił na poboczu drogi.
To naprawdę był on!
James złożył parasol. Krople farby spływały z jego końca. Rozległ się jego głęboki i magnetyczny głos: – Co wy sobie myślicie?
Kobieta, która wylała farbę, nie spodziewała się, że uderzy w złą osobę. Patrząc na wysokiego, dobrze ubranego mężczyznę, wiedziała, że narobiła sobie kłopotów.
Pod






