Kobieta ubrana w wykwintne szaty, trzymająca w dłoni kryształowy wachlarz, weszła z gracją do pokoju, opierając z nonszalancją dłoń na biodrze i promiennie się uśmiechając.
— A więc to ty musisz być Caitlin?
Caitlin zmierzyła kobietę wzrokiem z góry na dół. — A pani to?
— Jestem Cynthia — uśmiechnęła się kobieta, przedstawiając się. Bez czekania na zaproszenie weszła w głąb pokoju i zajęła główne






