Beatrice odprawiła ich gestem dłoni. – Wszyscy powinniście już wracać. Nie stójcie tu tak. Marcus i Molly się mną zaopiekują. Nic mi nie jest, naprawdę.
Beatrice chciała, żeby poszli i cieszyli się wspólnie spędzonym czasem, zamiast marnować go tutaj. Nie chciała być powodem, dla którego tracą własne romantyczne chwile.
Kiedy wyszli, Molly podążyła za nimi i po cichu poinformowała: – Wątroba Beatr






