– Freya, nie jesteś tu mile widziana! Wynoś się!
Wściekły krzyk Molly jasno dowodził, że starsza pani z rodziny Vanderbiltów znowu robi awanturę w szpitalu.
*Plask!*
Po dźwięku ostrego policzka rozległ się arogancki głos Freyi.
– Za kogo ty się, do cholery, uważasz? Żeby tak do mnie pyskować? Co? Rozmawiam z matką, co ci do tego? Jeśli ktoś ma stąd wyjść, to ty! Wynocha, wynocha, wynocha!
Freya od






