Bella
Siedziałam przy stole w jadalni, wpatrując się w poranną gazetę, jakby zdjęcie miało z niej wyskoczyć i wskazać na mnie palcem. Zamazali twarz kobiety, ale brzoskwiniowa sukienka była aż nadto wyraźna. Moje palce zacisnęły się na brzegu papieru. A co, jeśli ktoś mnie rozpozna? Czułam się tak, jakbym miała namalowaną tarczę na plecach.
Odsunęłam gazetę od siebie, jakby była zaraźliwa, i oparł






