Bella
Po lunchu Scott nalegał, żebym pojechała przydzielonym przez niego samochodem, zamiast wsiadać do metra. Kłóciłam się o to przez całe trzydzieści sekund, po czym poddałam się i wsiadłam do środka. Znajdowaliśmy się przed Phoenix Mall. Tuż przed tym, jak zamknęłam drzwi, pochylił się i pocałował mnie w policzek. To było szybkie i zdecydowanie zbyt publiczne.
– Nie klej się do mnie przy wszyst






