Sharon
Jak on śmiał mi tak rozkazywać? Odsunęłam się do tyłu, tworząc między nami dystans. Gniew wezbrał w mojej piersi, ale stłumiłam go siłą woli i uformowałam słowa wargami. "Nie, dziękuję" powiedziałam.
Usta Kaela wykrzywiły się w niebezpiecznym uśmiechu. "Jestem pewien, że jesteś dobra".
Główny rumieniec wybuchł na moich policzkach, gdy zrozumiałam to podwójne znaczenie. "Wiem, że jestem dobr






