Bella
Scott uśmiechnął się, powoli i niegodziwie, jakby doskonale wiedział, jaki ma na mnie wpływ. „Więc uważasz, że jestem przystojny i z kategorią potrójnego X?” – przeciągnął leniwie. „Miło mi to słyszeć, skarbie. Byłbym jeszcze szczęśliwszy, gdybyś wykorzystała moją seksowną osobowość dla siebie. Właściwie” – jego ton stał się niższy – „jestem całkowicie do twojej dyspozycji. Wiesz o tym, praw






