Sharon
Twarz Kaela wyrażała czystą wściekłość. Jego oczy były ciemne, ostre i utkwione w Bretcie, jakby chciał go udusić na miejscu, prosto w wodzie. Wyraz twarzy Kaela nie był zwykłą, zadowoloną z siebie arogancją. To było coś innego, coś, co wyglądało, jakby został posunięty za daleko.
Brett wzdrygnął się, zachowując się jak wilk, który wyczuł silniejszego drapieżnika. Ale nie odsunął się. Stał






