Garret
Nigdy nie dbałem zbytnio o miłość czy kobiety. Miałem je, tak wiele z nich, ale służyły tylko do zaspokajania moich pragnień. Byłem duszą towarzystwa i żyłem dla siebie. Pewnej sobotniej nocy wracałem do domu, uciekając przed wszystkimi samicami, które się wokół mnie kręciły i próbowały wykorzystać fakt, że byłem pijany, kiedy jakaś kobieta uderzyła w mój samochód. Otworzyłem gwałtownie drz






