Punkt widzenia Anai
Onieśmielający mężczyzna ma na ustach cwany uśmieszek. Mój brat marszczy brwi i nie wygląda na zadowolonego na jego widok.
– Erickson, co robisz na moim terytorium? – warczy Enrique, sprawiając, że mężczyzna, którego nazwał Ericksonem, odrywa ode mnie wzrok.
– Miałem nadzieję, że będziemy mogli porozmawiać – mówi głębokim, ale miękkim głosem, spoglądając mi w oczy po raz kolejn






