Z perspektywy Bety Dana
W pomieszczeniu zapadła cisza. Moja przeznaczona wpatrywała się we mnie swoimi pięknymi, sarnimi oczami. Uśmiechnąłem się, jednak Hunter zaryczał groźnie, gdy zauważyłem, że Jason trzyma ją tak blisko swojej piersi.
– Przeznaczona – zaryczał ponownie.
– O, nie, nie – mruknęła moja przeznaczona, a jej głos był delikatny i jedwabisty. Wymruczała kilka przekleństw w obcym języ






