Z perspektywy Rhey
– Beto Danfordzie. – Raz jeszcze przetoczyłam jego imię przez mój język.
Moim przeznaczonym był nikt inny jak potężny likan, beta oraz prawa ręka króla. Znany był ze swojej siły i faktu, że to on uosabiał głos rozsądku monarchy. Plotka głosiła, że sam w sobie bywał porywczy i nieracjonalny, ale co najgorsze – był po prostu męską dziwką, która pieprzyła moją nemezis, Bailey.
– Zn






