Perspektywa Anaiah
Dąsam się, odprowadzając mojego przeznaczonego do hangaru. On i jego Gamma, Jack, lecą na szczyt do Europy.
Leon otwiera mi drzwi i przytulam go mocno. Odsuwamy się od siebie, gdy odzywa się męski głos.
– Panie, odrzutowiec jest gotowy do wylotu. – Leon kiwa głową, a ja całuję go z tęsknotą.
– Kochanie, Alfa Szarych Lykanów przylatuje jutro i zostaną na trzy dni. Wiem, że będzie






