Perspektywa Rhei
Śmieję się, gdy Dan mnie stawia i pieści mój policzek. Jego oczy patrzą w moje z miłością i tak wieloma emocjami.
– Nic ci nie jest? – Jego głos jest spokojny, mogłabym słuchać go cały dzień. Całuje mnie w usta, wysyłając ciepło rozlewające się po moim ciele. Moje serce podskakuje, gdy czuję jego twardą erekcję opierającą się o mój brzuch.
– Kocham cię – wyznaje głosem niewiele g






