Moje spojrzenie powędrowało w kierunku przyszłego Alfy, który obściskiwał się z jakąś zdzirowatą dziewczyną pod drzewem.
– Myślałem, że twój brat znalazł swoją przeznaczoną.
Bailey parsknęła i skrzyżowała ręce na piersi.
– Znalazł, jakąś nędzną, brudną omegę, ale ją odrzucił.
Poczułem ukłucie w sercu, a przez moje ciało przetoczyła się dziwna fala. Ponownie spojrzałem na Jasona, jednak ten ods






