Perspektywa Anai
Następnego ranka obudziłam się, gdy promienie słońca padły na moją twarz. Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki, by umyć ciało, zanim zejdę na dół. Najpierw udałam się do pokoju Ajaksa, ale go tam nie było. Podążam za jego zapachem do ogrodu i czuję oburzenie na to, co widzę – Melody krzyczy na chłopca. Podbiegam do nich, czując, jak wzbiera we mnie gniew.
– Co on takiego zrobił!






