Z perspektywy Anaiah
Wielu ludzi przybyło, by być świadkami tego pojedynku. Z tłumu dobiegają wiwaty, a Alfa Juan Potter, stojąc w kącie, nerwowo rozmawia ze swoim Betą, spoglądając co chwila na Rheę. Samica Alfa wygląda na dość pewną siebie i wiele osób ją wspiera; dostrzegam jednak, że jest zdenerwowana, ale jej przeznaczony trzyma ją za rękę.
Podchodzę do nich z uśmiechem.
– Cześć!
– Luno! – wy






