Punkt widzenia Anaiah
"Nie wierzę, że to zrobił" – marszczę brwi, patrząc na połamane krzesło. Leondre zachowywał się, jakby całkowicie stracił nad sobą kontrolę. Podniosłam je i zaniosłam do śmieci. Poprawiamy stoły, które porozrzucał.
"Możesz go winić?" – pyta Erickson.
"Tak." Zaśmiał się, a ja mrużę oczy.
"Chodzi mi o to, że jest po prostu zazdrosny, myśli, że cię mu odbiorę" – mówi uprzejmie z






