Punkt widzenia Anaiah
"Jest tak nawalony, że musiał wracać do domu" – bełkocze Jack; nie potrafi nawet ustać prosto. Zauważam Fai w ramionach Mateo, ostro się całują.
"Ty też powinieneś wrócić do domu" – mówię Jackowi.
"Nie, jestem tu z uroczą kobietą, nie mogę jej porzucić."
"Przykro mi to mówić, ale jest z innym mężczyzną" – stwierdzam, a on kręci głową i opiera się o mnie.
"Jestem tu z Melody"






