Anaiah's POV
Amacus warczy i chwyta mnie za ramię, wyciągając z pokoju.
– Nie możesz być w tym pokoju, a gdzie do cholery są ci kretyni! – wścieka się. Ignoruję go tylko i odwracam się na pięcie, ale on przyciska mnie do ściany; mój przód jest do niej przyciśnięty, a ja czuję jego oddech łaskoczący moją skórę, co przyprawia mnie o dreszcz obrzydzenia.
– Ostatnio trochę myślałem – szepcze mi do uch






