Z perspektywy Caliany
Powoli otworzyłam oczy i zorientowałam się, że jestem w ramionach Alfy. Leżeliśmy na masywnej, czarnej kanapie. Moja twarz poczerwieniała na wspomnienie tego, co zaszło między nami ubiegłej nocy; byliśmy nienasyceni, zanurzeni w naszej rozkoszy. Rozejrzałam się po czerwonym pokoju, w którym się znajdowaliśmy; był naprawdę czysty i uporządkowany. Znajdowały się w nim półki i s






