Punkt widzenia Caliany
Łzy płynęły mi z oczu, ale byłam stanowcza. Ta historia o Candace podszywającej się pode mnie jest szalona! Po prostu nie może oczekiwać, że w to uwierzę. Wyrwałam się z jego uścisku, o mało co nie upadając, ale chwycił mnie mocno. Jego ramiona mnie ogrzewały.
– Cóż, to moje dziecko, nie twoje.
Jego oczy rozbłysły niebezpiecznym kolorem, ale nie drgnęłam. Doskonale wiem, że






