Oboje pogrążyli się w ciszy — pełnej napięcia, lecz czułej, ciężkiej, ale i dziwnie spokojnej. Dźwięk wody, ciche trzaskanie pary w powietrzu, bicie jej serca uderzające o jego klatkę piersiową — wszystko to zlało się w jedno.
Alejandro odchylił głowę do tyłu, zamykając oczy. Tym razem nie kalkulował, nie spiskował. Po prostu... był tutaj. Z nią.
To było niebo, uświadomił sobie z uderzającą jasnoś






