W chwili, gdy Alejandro odszedł, Nivera wypuściła powoli powietrze, którego – jak dopiero teraz sobie uświadomiła – nie mogła złapać. Wreszcie! Spokój. Albo coś bliskiego jemu.
Hałas wesela wzbierał wokół niej – brzęk kieliszków, wznoszący się śmiech, cicho brzęcząca w tle muzyka.
Nowożeńcy przeszli na środek i tańczyli powolny taniec.
Ona zdążyła w samą porę, by zobaczyć jego finał. Parę natychmi






